Cześć jej pamięci – hm. Janina Zygiel

“Najtrudniejsze są zawsze początki…” – Janina Zygiel, hm

Ś.P. hm. Janina Zygiel (née Jankowska) – 1925-2016 – odeszła na wieczną wartę w czerwcu b.r. Druhna Janina była Hufcową Hufca “Młody Bór” w latach od 1971 do 1972r. oraz od 1974 do 1977r. Wcześniej założyła pierwszy zastęp harcerek w Edmonton oraz pierwszą w Kanadzie gromadkę skrzatów.

Sama najlepiej opisała drogę, która ją przyprowadziła w życie harcerskie najpierw w Iranie, a potem w Kanadzie. Oto urywek z jej autobiografii, ujętej w książce “Harcerstwo w Edmonton: 1954-1989.”

„… W osiedlu Valivade koło Kohlapur [Iran] zaczęło się bardziej znormalizowane życie. W czasie największego nasilenia osiedle liczyło 4500 Polaków, z czego więcej niż połowę stanowiła ucząca się młodzież. Szkoły powszechne i średnie, dysponujące fantastycznym gronem nauczycieli i profesorów (tak się wówczas tytułowało uczących gimnazjum), spełniły swą rolę w pełni w przygotowaniu do życia następnego pokolenia. Po długiej przerwie wróciłam i ja do gimnazjum, w którym w r. 1947 zdałam maturę Ogólnokształcącym Liceum im. Marii Curie-Skłodowskiej. Na terenie osiedla działało wiele organizacji młodzieżowych, ale największą popularnością cieszyło się ZHP. Wsiąkłam w doń i ja.

Obozy, wędrówki, wycieczki zostawiły mi niezdarte wspomnienia z tego okresu. Tam złożyłam Przyrzeczenie Harcerskie (w 1943r.), tam przeszłam przez próby na poziomie wszystkich stopni organizacyjnych, jak również stopień przewodniczki i przez drabinkę funkcji, do drużynowej włącznie.

W lutym 1948r. Valivade zostało zlikwidowane i na statku „niedobitków” popłynęliśmy do Tengeru – ostatniego osiedla na terenie Tanganiki (obecnej Tanzanii) we Wschodniej Afryce. Wkrótce po przybyciu zastałam zatrudniona przez Standard Bank of S. Africa, najpierw w Lindii, a następnie w Nairobii (Kenia). Po kilku latach tak ze względów klimatycznych, jak i politycznych postanowiliśmy wyjechać z Afryki; wszczęliśmy starania o pozwolenie na wjazd do Kanady i w lipcu 1954 r. wylądowaliśmy w Edmontonie.

Tu nie dano mi długo próżnować. W październiku kś dr Tadeusz Nagengast zapoczątkował sobotnią szkołę polską i wciągnął mnie do pracy. Niebawem zaczęliśmy organizować jednostki ruchu harcerskiego. W rok później wyszłam za mąż i dlatego nie byłam obecna na pierwszym obozie we Flat Lake. Z przerwami przetrwałam w szeregach do 1977 roku. W ciągu tych lat przeżywaliśmy wspólne trudności i sukcesy, zrealizowane marzenia czy chwilowe rozczarowania, ale po dziś dzień pozostało przekonanie dobrze spełnionego obowiązku i satysfakcji z osiągnięć młodzieży harcerskiej na wszystkich szczeblach – od zucha po funkcję hufcowej. W r. 1960 sama zdobyłam stopień podharcmistrzyni, a później harcmistrzyni (1966r.).

… Cieszę się, że znalazły się tu jednostki (mam na myśli szczególnie te pierwsze) ciekawe wielkiej przygody poszukiwania szczęścia, jakie daje „harcerska dola radosna”.

CZUWAJ”

zygiel_odbiera-przyrzeczeniezygiel_na-stanicy

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s